Jest 29 maja 2000 roku. Telewizja Polsat emituje właśnie pierwszy odcinek argentyńskiej telenoweli Zbuntowany anioł. Na ekranach polskich odbiorników, w przeciągu kilku ostatnich lat, gościło już kilka „tasiemców”. Mają one grono swoich fanów, ale też mnóstwo osób, które kpią z kolejnych latynoamerykańskich produkcji. Tymczasem przygody Milagros okazują się hitem przyciągającym przed telewizory tłumy widzów. Dlaczego akurat Zbuntowany anioł stał się tak popularny?

Dzieje Milagros i Ivo

zbuntowany anioł

Źródło: Tv Puls

Zacznijmy od przedstawienia fabuły serialu. Główną bohaterką telenoweli jest Milagros, grana przez Natalię Oreiro. 18-letnia dziewczyna, wychowana w sierocińcu, została zatrudniona przez bogatą rodzinę Di Carlo jako służąca. Żywiołowa i szalona „Mili” nie za bardzo chce wcielić się w rolę pokojówki i usługiwać swym pracodawcom. Na stanowisku utrzymują ją jednak nestorka rodu, Angelica, która mimo wszystko uwielbia Milagros, oraz syn bogaczy, Ivo. Młody mężczyzna z wzajemnością zakochuje się w naszej bohaterce. Dalej mamy mnóstwo zagmatwanych sytuacji. Federico Di Carlo, czyli głowa rodziny, okazuje się ojcem Milagros. Z tego względu jej związek z Ivo stałby się kazirodczy, ale „na szczęście” nie tylko pan domu lubił mieć liczne romanse i jego syn, tak naprawdę, nie jest jego. Obserwujemy więc pokonywanie barier społecznych, przeciwności losu, wątek księcia z bajki i wielkiej miłości, a zatem wszystko to, co powinna mieć typowa telenowela. Znajdziemy tu także kilka innych postaci, które przez swoje żarty i dziwne zachowania dodają serialowi koloru i uroku. Niemal w każdym odcinku dostajemy też scenę z dyskoteki oraz kilka przerywników muzycznych. Są one właściwie zbędne i służą jedynie wydłużeniu odcinka do około 50 minut. I tak to w skrócie wygląda.

Milagros kontra Isaura

zbuntowany anioł

W 1985 roku w Polsce pojawiła się pierwsza latynoamerykańska telenowela zatytułowana Niewolnica Isaura. Wzbudziła ona istne szaleństwo. Kiedy serial wyświetlano w telewizji, ulice pustoszały. I nie jest to bynajmniej przenośnia. Oglądalność sięgała czasem 92% i do dziś wspomniana produkcja pozostaje najpopularniejszym programem w polskiej telewizji. Na bazie olbrzymiego sukcesu zaczęto sprowadzać kolejne „tasiemce”. Mieliśmy więc m.in. Luz Marię, Palomę, Esmeraldę, Serce Clarity czy Posłańca szczęścia. Wszystkie zyskały swoich fanów. Największą oglądalność osiągały wśród emerytów i kobiet zajmujących się domem. Żadna z telenowel nie dorównała jednak Isaurze. Ponowny szał rozbudził dopiero Zbuntowany anioł. Wprawdzie do rekordów Niewolnicy… serialowi było daleko, to jednak przebił on wszystkie inne wymienione produkcje i stał się ikoną tamtych lat, pamiętaną do dziś. Co sprawiło, że to właśnie Milagros, a nie Esmeralda czy Maria podbiła nasze serca?

Cambio Dolor

zbuntowany anioł

Źródło: YT

Choć fabuła Zbuntowanego anioła nie była wybitna i powielała wiele wątków z innych telenowel, to mimo wszystko się wyróżniała. Podczas gdy inne produkcje starały się pozostawać poważne, dramatyczne i momentami tragiczne, w perypetiach Milagros mieliśmy mnóstwo humoru. Owszem, pozostawała zawiłość i dramatyzm, ale widać było też sporo luzu i żartów. I to pierwszy powód, dla którego serial zdobył więcej fanów niż inne telenowele. Po drugie w tym „tasiemcu” każdy mógł odnaleźć coś dla siebie. Nie chciałbym kogoś szufladkować i mówić kategoriami, ale wspomniane już grono emerytów i pań domu wciąż znajdowało w nim to, co lubiło. Młodą i zwariowaną „Mili” chętnie oglądały też młode dziewczyny, pragnące przeżyć takie chwile, jakich doświadczyła ona i odnaleźć swego księcia z bajki. Chłopaki, dla których normalnie byłoby wstydem oglądać telenowele, dostali wątek piłkarski oraz słynnego w tamtym czasie piłkarza Gabriela Batistutę, a nawet żonę Diego Maradony, więc Zbuntowany anioł przestawał kojarzyć się z obciachem. Uroda Natalii Oreiro oraz innych aktorek, ubranych głównie w przykrótkie spódniczki czy bikini, przyciągała też i męskie grono widzów. I po trzecie: ścieżka dźwiękowa z piosenką Cambio Dolor puszczana w radio czy telewizji również zachęcała i stawała się świetną reklamą serialu.

zbuntowany anioł

Źródło: Smcloud

Po latach ponownie wyświetlano Zbuntowanego anioła i wciąż znalazło się sporo osób chcących serial oglądać. Produkcja nie zestarzała się źle. Dobre scenerie i ponadczasowe wątki sprawiają, że nadal można usiąść i pooglądać. A przy okazji dobrze się bawić. Większość przyciąga jednak pewnie sentyment do serialu z dzieciństwa, kiedy to byliśmy w stanie przyjść z dworu, by popatrzeć na Milagros i Ivo. Ja osobiście mam sporo miłych wspomnień związanych z tym „tasiemcem”, włączając w to śpiewanie Cambio Dolor z playbacku podczas ferii zimowych.

A jakie są Wasze wspomnienia związane z „Mili”?