Amerykański reżyser – Martin Scorsese (Wilk z Wall Street czy Aviator) i brytyjski pisarz i scenarzysta Michael Hirst łączą siły i tworzą wspólnie serial. Skupią się na młodości i witalności władców starożytnego Rzymu. 

Michael Hirst jest twórcą takich serialowych hitów jak Wikingowie czy The Tudors. Scorsese ma natomiast bzika na punkcie Starożytnego Rzymu. Zatem ich projekt będzie skazany na sukces. Hirst mówi o reżyserze:

On naprawdę kocha ten okres i wiele o nim wie. Zadzwonił do Justina Pollarda, mojego historycznego doradcy. Rozmawiali, częściowo po łacinie, o źródłach do opowiadań i poezji rzymskiej.

“The Caesars” opowiedzą historię pierwszych władców starożytnego Rzymu, począwszy od rozpoczęcia władzy Juliusza Cezara. Pilot jest juz gotowy, a reszta sezonu jest już solidnym szkicem. Zdjęcia ruszą we Włoszech w przyszłym roku.

Mamy zobaczyć zupełnie nowe podejście do Juliusza Cezara. Hirst tak zapowiada jego losy:

W filmach zwykle jest mężczyzną w średnim wieku, zmagającym się z politycznymi zawiłościami. Był jednak niezwykle interesujący i ambitny również wtedy, gdy był młodszy. Wielu cesarzy doszło do władzy, gdy byli młodzi i nigdy tak naprawdę nie widzieliśmy tego na ekranie. To ich energia, żywotność, nadmiar młodej kultury napędzanej przez młodych ludzi. Jest coś zadziwiającego w związku z powstaniem stosunkowo małego królestwa na światową potęgę w bardzo krótkim czasie. Nie mógł tego zrobić zmęczony stary polityk i wyblakły wojownik.

Hirst nie ukrywa ekscytacji związanej z pracą z jednym z najważniejszych amerykańskich reżyserów końca XX i początku XXI wieku. Filmy Scorsese, uwielbiane za realizm i naturalizm, to thrillery psychologiczne i dramaty kryminalne.