fbpx

Stranger Things plagiatem? Jest pozew!

Stranger Things to obecnie jeden z popularniejszych seriali Netflixa. Czy to autorski projekt? Nie wiadomo. Magazyn Variety donosi, że wpłynął pozew, w którym jego autor – Charlie Kessler – uważa, że zaprezentował pomysł na serial twórcom – braciom Duffer już w 2014. 

Kessler twierdzi, że w 2012 roku nakręcił sześciominutowy film (jako zwiastun dla pełnometrażowej produkcji) o nazwie “The Montauk Project”. Mówi, że opowiedział o tym Mattowi i Rossowi Dufferom, twórcom hitu Netflixa, podczas spotkania na Festiwalu Filmowym w Tribece w 2014. Podobno bracia nie byli wtedy zainteresowani pomysłem, ale mimo to, zdaniem Kesslera, wykorzystali pomysł do zalążka Stranger Things.

Prawnik twórców wydał wczoraj oświadczenie, że oskarżenia są kompletnie bezpodstawne i że rozmowa z Kesslerem nie miała żadnego związku z tworzeniem lub rozwojem serialu. Powiedział, że ani nie widzieli krótkiego filmu, ani nigdy z nim o nim nie rozmawiali.

Ten krótki, sześciominutowy opowiada historię zjawisk paranormalnych w pobliżu obiektu rządowego. Stranger Things, który pierwotnie na platformie Netflix miał mieć właśnie tytuł “Montauk”, również pokazuje zjawiska nadprzyrodzone wokół laboratorium rządowego. Sceneria serialu została jednak później przeniesiona do Indiany. Przypadek?

Nie da się ukryć, że bracia Dufferowie inspirują się w swoich dziełach innymi. Pierwszy sezon SF ma wiele wspólnego z książkami Kinga czy serialem Z archiwum X. W drugim zauważymy powiązania z Pogromcami duchów czy Powrotem do przyszłości.

Netflix jeszcze nie skomentował sprawy.

Premiera trzeciego sezonu Stranger Things jeszcze w tym roku.

ZOBACZ TEŻ  Najlepsze seriale Netflix Original – nasze top 11