fbpx

Belfer 2 – ogromne zaskoczenie czy wielkie rozczarowanie? [Spoilery]

W niedzielę zakończył się drugi sezon Belfra. Otrzymaliśmy od HBO tylko 9 odcinków. Albo może Aż. Bo było dość męcząco, mimo że zapowiadało się całkiem nieźle, a i to nie nie od pierwszego odcinka.

Po naprawdę niezłej pierwszej serii, można się było spodziewać fantastycznego drugiego sezonu. Smaczku dodawało to, że serial kręcili w moim Wrocławiu i fajnie było słuchać cytatów Rób, co Ci mówię, bo inaczej wylądujesz na Psim Polu. Ale już pierwszy odcinek mnie znudził i musiałam go “trawić” na dwa razy. Na szczęście kolejne mocno nadrobiły i serial wkręcił mnie dość mocno. I wszystko byłoby super, gdyby nie… ostatni odcinek. Nawet początek zaczynał się dość mocno, gdy zobaczyliśmy śmierć jednego z głównych bohaterów. Ale to, co było potem…  Moja mina po obejrzeniu finału sezonu wyglądała mniej więcej tak:

Początek był jeszcze spoko. Bo dowiedzieliśmy się, ile więcej osób było zamieszane w całą sezonową intrygę. Wszystko byłoby ok, gdybyśmy nie dostali w twarz. Informacją o tym, że połowa osób z serialu TO SZPIEDZY.

Wyglądało to tak, jakby scenarzyści przez cały sezon poszukiwali pomysłu na zakończenie tracąc już nadzieję, że znajdą sensowne (może mieli w głowie coś w stylu “Ej, Zigi, jak nie wymyślimy nic ciekawego, to im przypierdzielimy historią ze szpiegami, co?).

I nagle, w połowie ostatniego odcinka doznali olśnienia. Otrzymaliśmy przełomową historię o tym, jak to dzieciaków bez rodziców uczono na szpiegów. A kto ich uczył? Nauczyciel, agent wywiadu 🙂 Oczywiście dokoptowano im też rodziców, żeby wszystko wyglądało jak najbardziej naturalnie.

A zakończenie? Rodem z amerykańskich produkcji. Nagle uczennica Belfra ma się stać jego partnerką. To już był szczyt absurdu. I otrzymujemy koniec serialu z kilkoma otwartymi wątkami, których rozwinięcia historii oczywiście już się nie doczekamy.

ZOBACZ TEŻ  Pierwszy polski serial oryginalny Netflix - produkcja trwa!

No chyba że ta otwarta historia zapowie trzeci sezon. Ale nawet jeśli będzie, to mało kto będzie zainteresowany kontynuacją.