powers
Dołączył: 28 Lis 2008 Posty: 289
|
Wysłany: 2008-11-29, 11:49 2. Confirmed Dead
|
|
|
Odcinek zaczyna się widokiem z kamery robota głębinowego. Jakiś głos nadaje przez głośnik, że robot zszedł na głębokość 5 000 metrów i nic nie znalazł. Dwóch mężczyzn rozmawia o tym, że oddalili się znacznie od wyznaczonego na mapie miejsca. Jeden z nich zauważa, że wskaźniki zaczęły się zmieniać. "Może to skrzynia skarbów", żartuje drugi. Nagle rozmowa się urywa. Na ekranie widzimy, jak kamera robota uchwytuje wielki samolot na dnie oceanu. "O mój Boże", mówi wesoły do tej pory głos mężczyzny. "To jest Oceanic 815!".
Ekran telewizora. Serwis informacyjny, a w nim - relacja z odnalezienia wraku samolotu na południe od Bali. Nagle widzimy, kto ogląda TV - jest to Daniel Faraday, który niedługo skoczy ze spadochronem, wyląduje na Wyspie i spotka Jacka. Teraz Daniel siedzi przed telewizorem i płacze, dowiedziawszy się, że samolot spadł nad morzem i zatonął. Scena przenosi się do wnętrza helikoptera podczas intensywnej burzy. Kilka osób krzyczy, przygotowując się do szybkiego skoku ze spadochronem. Jakaś kobieta nie może znaleźć kamizelki - ktoś inny pożycza jej swoją. Daniel Faraday zostaje niemal wypchnięty z helikoptera. Ląduje w środku dżungli i od razu słyszy czyjeś kroki. Szybko odbezpiecza pistolet, kiedy przybiegają Jack i Kate. "Czy ty jesteś Jack?", pyta Dan. Otrzymawszy odpowiedź, mężczyzna mówi: "Ja jestem Daniel Faraday. Przybyłem was uratować".
Dan idzie z Jackiem i Kate przez dżunglę. Tłumaczy, że nie wie, co się stało z jego kompanami, bo jako zbędny balast wyrzucono jego narzędzia. Wtedy Jack wyciąga telefon Naomi i podaje Faradayowi. Dan łączy się z George'em Minkowskim i tłumaczy, że przyrządy helikoptera wysiadły z powodu wyładowań elektrycznych. Jack i Kate zauważają broń, uczepioną u pasa Daniela. Faraday kończy rozmowę i tłumaczy rozbitkom, że swoją ekipę namierzy dzięki nadajnikom GPS, jakie posiada załoga. Cała trójka rusza więc ich szukać. Dan pyta, gdzie jest reszta ludzi. Kate odpowiada na to: "Są na plaży. Większość z nich".
John Locke stoi w deszczu i raduje się. Gdy przestaje padać, poleca swojej ekipie iść dalej. Sawyer zaczyną wątpić, czy grupa zmierza w dobrym kierunku, na co Locke odpowiada, że muszą jeszcze odwiedzić pewną "kabinę". Hurley szybko rzuca, że przecież "kabina" jest w drugą stronę. Locke i Ben patrzą na Hurleya zszokowani, ale ten tłumaczy mętnie, że chodziło mu o kabinę samolotu. Sawyer złośliwie dopytuje się, czemu ma iść do jakiejś rudery, na co Locke odpowiada, że Walt tak powiedział. Przenosimy się na plażę. Sayid rozmawia z Juliet o tym, czemu nie widać frachtowca oraz dlaczego Ben jest pewien złych zamiarów ludzi z okrętu. Juliet mówi, że sama nie wie, jak jest naprawdę. Tymczasem Jack, Kate i Dan znajdują w dżungli skrzynkę Dana. Jack ze zdziwieniem zauważa, że jest w niej maska gazowa. Dan tłumaczy się, że to nie on ją tam wkładał. Wtedy Jack ze złością pyta, po co Danowi jest potrzebna broń. Ten próbuje tłumaczyć, że "w zasadzie to uratowanie was nie jest naszym głównym celem", ale przerywa mu sygnał z telefonu - GPS zlokalizował Milesa, członka ekipy z frachtowca.
Sawyer rozmawia z Locke'iem o Walcie. John opowiada, że widział prawdziwego Walta, tylko wyższego. I że Walt kazał mu wykonać robotę, czyli zatrzymać Naomi. Locke nie zadawał Waltowi pytań, bo chłopak uratował go, gdy John został postrzelony przez Bena. Na dowód, Locke pokazuje Sawyerowi ranę po kuli. "Przeszła na wylot", mówi Locke. "Gdybym nadal miał tam nerkę, pewnie byłbym już trupem". Ekipa poszukująca Milesa odnajduje go na klifie. Miles nie rusza się, ale kiedy Jack próbuje go zbadać, ten szybko zrywa się i mierzy do lekarza z broni. Pozostała trójka próbuje łagodzić sytuację, lecz Miles jest bardzo agresywny i chce się natychmiast dowiedzieć, gdzie jest Naomi.
Retrospekcje. Miles jedzie samochodem i słyszy o odnalezionym wraku samolotu. Jak donosi radio, potwierdzono, że wszyscy pasażerowie nie żyją. Miles wysiada z samochodu i wchodzi do czyjegoś mieszkania. Jak się okazuje, mężczyzna ma zlecenie na jakąś robotę w pokoju na górze. Gdy starsza kobieta wyciąga pieniądze, Miles wyjmuje z walizki dziwny przyrząd, bierze go na górę i instruuje, by kobieta nie wchodziła do pokoju. Miles uruchamia przyrząd, który zaczyna wirować i nagle ogarniają go dziwne drgawki. Mężczyzna zaczyna mówić w pustkę: "Nie powinieneś już tu być". Miles mówi do kogoś, że może odejść, jeśli tylko wskaże, gdzie "to" jest. Nagle, słychać dziwny odgłos. Miles podąża za nim i znajduje ukryty za szafą woreczek z prochami oraz sporą ilością gotówki. Zabiera gotówkę, wyłącza przyrząd i, wychodząc, obwieszcza: "Możesz odejść". Gdy schodzi na dół, uspokaja kobietę, że jej wnuk jest już w stanie spoczynku, na co ona reaguje wielką wdzięcznością.
Wyspa. Miles mierzy do Jacka z broni i tłumaczy, że zdanie, które wypowiedziała Naomi - "powiedz siostrze, że ją kocham" - to kod, który oznacza, że osoba rozmawiająca jest w niebezpieczeństwie. Miles nakłania Kate, by zaprowadziła go do ciała Naomi. Kate próbuje tłumaczyć, że winny wszystkiemu jest John Locke, ale Miles przerywa jej: "wszystkiego się dowiem". Tymczasem w ekipie Locke'a Ben drażni się z Karlem. Chłopak wyjmuje broń, ale interweniuje Saywer, który postanawia sam zająć się Benem. Ben stwierdza, że w realnym świecie Saywer jest nikim, w przeciwieństwie do Jacka. Kiedy lider Innych zaczyna opowiadać, że Saywer nie ma szans u Kate, ten wścieka się i bije Bena. Sytuację uspokaja w końcu Locke, stwierdzając, że Ben jest przydatny. Saywer jednak nie wierzy w to. Przenosimy się do Milesa. Mężczyzna szepcze coś w skupieniu, pochylony na ciałem Naomi. Daniel opowiada rozbitkom o tym, że światło na Wyspie roznosi się w dziwny sposób. Kate prosi Daniela, by schował broń, ale Jack przerywa, mówiąc, że wszystko się ułoży. Wtedy do grupy wraca Miles i potwierdza wersję Kate i Jacka - to nie oni zabili Naomi. Mężczyźni z frachtowca chcą iść szukać Charlotte, której sygnał namierzyli, ale Jack nagle rozkazuje im odłożyć broń. Miles nie ma na to żadnej ochoty, ale przerywają mu strzały z dżungli. Jak się okazuje, do przybyłych celuje dwójka rozbitków - Juliet i Sayid. Dan i Miles oddają swoją broń.
Retrospekcje. Medyna w Tunezji. Przez pustynię jedzie samochód, z którego wysiadają archeolożka i arabska tłumaczka. Archeolożka przekupuje strażnika - chce się koniecznie dostać do wykopaliska. W końcu dociera tam i znajduje szkielet jakiegoś zwierzęcia. Jest to ursus maritimus - niedźwiedź polarny. Tłumaczka nie może uwierzyć w niedźwiedzia polarnego w Tunezji i jest pewna, że to mistyfikacja. Tymczasem archeolożka wyciąga młotek i odkopuje dziwny przedmiot - wyglądający jak obroża. Na obroży widnieje wyraźne logo stacji Hydra. Archeolożka jest zachwycona.
Wyspa. Widzimy tę samą kobietę, która wisi na drzewie, o które zaczepiła, skacząc ze spadochronem. Jest szczęśliwa, że nic się jej nie stało. Kobieta odczepia spadochron i ląduje w wodzie. Gdy zdejmuje kask i podpływa do brzegu, zauważa Johna Locke'a. Locke też ją zauważa i nie jest tym zachwycony. Dan i Miles są eskortowani przez czwórkę rozbitków. Sayid pyta ich, kim są. Daniel posłusznie opowiada, że jest fizykiem, ale Miles nie chce nic wyjawić i zakazuje tego również Danowi, zwracając się do Sayida z sarkazmem. Tymczasem poszukiwana kobieta rozmawia z ekipą Johna Locke'a. Uśmiechnięta, pyta o liczbę rozbitków i o dziecko Claire, ale wszyscy są wobec niej bardzo podejrzliwi. Wtedy kobieta stwierdza, że szybko zostanie odnaleziona, bo ma nadajnik GPS. Locke jednak burzy jej nadzieję: "Tutaj jest problem. My nie chcemy być znalezieni". Przenosimy się do Sayida, który przejął telefon satelitarny i podczas jego obsługi łapie sygnał Charlotte. Wygląda na to, że Charlotte bardzo szybko zbliża się w stronę poszukujących. Ci uznają, że kobieta musi przed czymś uciekać, ale kiedy dochodzą na miejsce, nikogo nie widzą. Nagle zauważają, że z krzaków wybiega pies, Vincent, z przymocowanym nadajnikiem. Jack z przygnębieniem stwierdza: "Locke ją znalazł".
Retrospekcje. Starszy mężczyzna bawi się samolocikiem, słuchając jednocześnie serwisu w TV. Spiker obwieszcza, że roboty głębinowe sfilmowały ciało pilota samolotu Oceanic 815 - Setha Norrisa. Mężczyzna dokładnie ogląda zdjęcia i nagle łapie za telefon, dzwoniąc na infolinię ds. katastrofy. Stwierdza, że to, co pokazuje telewizja, nie jest prawdą - ciało, które widać na zdjęciach, to nie pilot Seth Norris. Seth Norris bowiem na pewno nie zdjąłby obrączki ślubnej, a na ciele jej nie ma. Gdy mężczyzna na linii pyta, skąd dzwoniący ma taką wiedzę o pilocie, ten odpowiada: "bo to ja miałem tego dnia pilotować Oceanic 815".
Mężczyzna, który dzwonił na linię, teraz wspina się na wzgórze na Wyspie. Ma rozbite czoło, rozbił też telefon. Wyjmuje wobec tego flarę, którą wypala z pistoletu. Flarę zauważa grupa Locke'a. Charlotte cieszy się, że znalazła kogoś ze swojej ekipy, ale Locke nie chce tam iść. Tłumaczy rozbitkom, że Charlotte kłamie, a ludzie z frachtowca wcale nie przybyli, by ich uratować. Charlotte denerwuje się i chce iść w stronę flary, ale zatrzymują ją strzały z broni. Dopiero teraz wszyscy zauważają, że Ben wykradł broń Karla i wymierzył w Charlotte. Sawyer napada na Bena, a Locke zauważa, że Charlotte - na szczęście - miała założoną kamizelkę i żyje. Tymczasem druga grupa, z Danem i Milesem, znajduje mężczyznę, który wypalił flarę. Jest to Frank Lapidus. Frank opowiada, że w helikopter uderzył piorun. Pytany, co z Charlotte, opowiada, że widział, jak kobieta wyskakuje. Wreszcie, gdy Miles chce wiedzieć, co się stało z helikopterem, Frank wskazuje im miejsce, w którym wylądował. Rozbitkowie widzą zachowany w świetnym stanie helikopter i radują się.
Retrospekcje. W biurze rozmawia dwójka osób. Są to Naomi Dorrit i Mathew Abbadon. Naomi ogląda zdjęcia ekipy z frachtowca i stwierdza, że ci ludzie - "twardogłowy, pogromca duchów, antropolożka i pijak" - nie nadają się do trudnej misji na nieznanym terenie. Abbadon odpowiada, że Naomi przypilnuje, by ekipie nie stała się krzywda. Gdy Naomi pyta o rozbitków lotu 815, Abbadon patrzy na nią groźne i zaznacza: "Nie ma rozbitków lotu 815. Oni nie żyją". Abbadon poleca Naomi, by zajęła się tym, za co została opłacona, czyli ochroną ekipy.
Sayid bada helikopter i oznajmia, że maszyna jest w stanie latać. Miles podchodzi do Jacka - chce odzyskać telefon. W zamian oferuje, że wyjawi, po co przybył na Wyspę. Jack daje mu telefon: "tylko nie mów nic o siostrze". Miles chce porozmawiać z George'em Minkowskim, ale ten nie może podejść. Dan i Jack próbują załadować do helikoptera ciało Naomi. Miles i Frank wyperswadowują im to, tłumacząc, że ciało jest zbędnym ciężarem, a paliwa mało. Frank rozmawia z opatrującą go Juliet. Gdy ta wspomina swoje nazwisko, Frank ożywia się i mówi swojej ekipie, że tej osoby nie było w samolocie Oceanic 815. Frank czytał sprawozdanie tak wiele razy, że zna wszystkie osoby z lotu i Juliet tam nie było. Miles wpada we wściekłość i krzyczy do Juliet: "Gdzie on jest?". Juliet nie rozumie, ale Miles wyjmuje z kieszeni zdjęcie i wyjaśnia wreszcie, po co jego ekipa przybyła na wyspę. "Jesteśmy tu po Benjamina Linusa".
W grupie Locke'a, Saywer mierzy do Bena z broni. Wtedy John stwierdza, że sam zabije lidera Innych. Kiedy Locke bierze do ręki pistolet, Ben zaczyna opowiadać mu wszystko, co wie. Locke pyta o potwora, o czarny dym, ale Ben stwierdza, że nic o nim nie wie. Już kiedy wydaje się, że Locke pociągnie za spust, Ben zarzuca grupę informacjami o Charlotte. Podaje jej nazwisko, miejsce urodzenia, życiorys. Ben wymienia też nazwiska pozostałej części ekipy - Daniel Faraday, Miles Straume, Frank Lapidus. Ben opowiada Locke'owi, że wie, czemu ci ludzie tu są - przyszli po niego. Locke, zaskoczony, pyta, skąd Ben to wszystko wie. Ben odpowiada wtedy spokojnie: "Mam swojego człowieka na ich łodzi". |
|