[center]
![[Obrazek: ca5c64936f634350m.jpeg]](http://images40.fotosik.pl/38/ca5c64936f634350m.jpeg)
[/center]
Gregory House pracuje na (a raczej jest szefem) oddziale diagnostyki w szpitalu Princeton-Plainsboro w New Jersey. Z wykształcenia jest lekarzem, a jego specjalizacją są choroby zakaźne oraz nefrologia. Unika kontaktu z rodzicami, od 12 roku życia podejrzewa, że jego ojciec nie jest biologicznym ojcem. Po wielu latach upewnia się w tym, robiąc testy DNA. Jest bardzo trudnym człowiekiem, stał się jeszcze bardziej zgorzkniały kiedy po za późno zdiagnozowanym zawale mięśnia czworogłowego uda, musi chodzić o lasce, zażywać ogromne dawki Vicodinu, od którego się uzależnił oraz zostawiła go narzeczona - Stacy. Od tamtej pory nie związał się z żadną kobietą, korzysta z usług prostytutek, ogląda porno, pije i łyka Vicodin jak cukierki. Jest mizantropem, szaleńcem, brak mu taktu, jest szczery do bólu, nie liczy sie z nikim, robi wszystko na przekór, nie ma litości, lekceważy wszystkich i wszystko. Nie lubi ludzi, a ludzie nie lubią jego. Nie widuje się z pacjentami, twierdzi, że on leczy choroby, a nie chorych. Ludzie tylko przeszkadzają w diagnozowaniu i ciągle kłamią co utrudnia rozpoznanie choroby. Nie cierpi pracować w klinice, rozpoznaje tam choroby po ubraniu i zachowaniu pacjentów. Nie nosi fartucha, lubi wbiegać na sale operacyjne, lubi uprzykrzać innym życie, wymuszać na innych. Jednak na to ma usprawiedliwienie przed dyrektorką szpitala - jest geniuszem. Jego jedynym przyjacielem jest jego przeciwieństwo, dr. James Wilson - onkolog, który wygłaszając swoje umoralnienia często podsuwa diagnozę. Oboje chętnie wycinają sobie różne numery. House potrafi grać na gitarze i fortepianie, uwielbia oglądać telenowele i grać na Game Boy'u. Często jada śniadanie w towarzystwie mężczyzny, który leży od wielu lat w śpiączce.